Granica - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po jakimś czasie otrzymał od niej list, w którym wyjaśniała, iż byłoby lepiej, gdyby się już nie spotykali, bowiem to Justyna ma do niego prawo, a ona nie chce jej go zabrać.

Rozdział 17 –

W czasie podróży Bieckiej przypomniał się sen, który był sielankową wizją, w której ona, jej matka oraz ojciec siedzą wspólnie przy stole. Nie było to jednak nigdy możliwe, gdyż jej matka rozstała się z jej ojcem, gdy Ela miała rok, zaś ten wkrótce zmarł.

Ela dojechała do Warszawy rano i zatrzymała się u Świętowskiej, która była kuzynką wuja Kolichowskiego. Matka przyjęła Elę w najbardziej ekskluzywnym warszawskim hotelu, w którym się zatrzymała. Rozmawiała z nią jednak bardzo oficjalnie, zaś po chwili do pań dołączyła Tczewska oraz młody mężczyzna.

Kolejne spotkanie Eli z matką odbyło się wieczorem w teatrze, potem zaś udały się do restauracji. Matka poradziła Eli, by dokładnie zastanowiła się nad zerwaniem zaręczyn z Zenonem, ponieważ bez względu na ich przyczynę z każdym innym mężczyzną ta sytuacja prawdopodobnie się powtórzy.

Rozdział 18 –

Przez dwa miesiące Ela pozostała w stolicy i doszła do przekonania, iż życie bez Zenona jest jednak możliwe. Podświadomie jednak wciąż oczekiwała na jakiś znak od niego. W końcu uświadomiła sobie, iż jego tak długie milczenie jest potwierdzeniem jej decyzji o zerwaniu.

Cały czas w Warszawie Ela spędzała z panią Świętowską oraz matką i jej adoratorami. Wśród nich znajdował się także ów młody człowiek, którego spotkała w hotelu kilka dni wcześniej.

Pewnego dnia na ulicy spotkała Zenona, co wywołało u niej falę radości, której nie umiała powstrzymać. On również wydawał się być szczęśliwym i obiecał jej, że teraz już nic nie stanie na przeszkodzie w ich małżeństwie. Elżbieta zabrała go więc na spotkanie z matką. Ziembiewicz czuł się na tym spotkaniu bardzo swobodnie, okazało się bowiem, iż mają wspólnych znajomych, przyjemna konwersacja rozwinęła się również pomiędzy Zenonem a ministrem Niewieskim.

Rozdział 19 –

Przed ślubem Zenon poprosił Elżbietę, by poleciła Justynę panu Torucińskiemu, który prowadził sklep, a właśnie zwolniła się w nim posada ekspedientki. Ela nie była zadowolona, miała jednak nadzieję, iż gest ten zakończy jej kontakty z Justyną. Zenon był jednak pewny, że na tym jego znajomość z byłą kochanką się nie skończy, bowiem coraz częściej zwracała się do niego z błahymi nawet prośbami. Uznał jednak, iż jest to coś normalnego.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 - 


  Dowiedz się więcej
1  Granica - cytaty
2  Bohaterowie drugoplanowi
3  Wątki w „Granicy”



Komentarze
artykuł / utwór: Granica - streszczenie


  • Dziwi mnie tyle negatywnych opinii na temat książki ponieważ książka jest naprawde ciekawa. Inna niż wszystkie, wciągająca. To jedna z milszych w czytaniu lektur jak dla mnie ;)
    Konri (meganka0 {at} op.pl)

  • moim zdaniem ''granica'' kobieca książka , i wiadomo o co chodzi, .. sukienki , ubrania , jedwab, brwi ,żęsy, brwi , pitolenie o szopenie . On ją nie kocha ... itp Babskie opowiadanie a w kanonie lektur to jakieś nieporozumienie . ,albo zmarszczki jak w przypadku ''nad niemnem '' ale to juz inna ksiązka
    Lukasz, (005550 {at} wp.pl)

  • A ja uwielbialam Granicę. Sens książki...? Proszę bardzo - temat do przemyślenia w kontekście:" Jesteśmy tacy jakimi nas widzą inni,a nie jakimi sami siebie widzimy". Polecam do dyskusji na lekcji, oczywiście tylko dla ambitniejszych i myślących. Oj, działo się...
    aga ()

  • Do kasi i innych, którzy po przeczytaniu streszczenia pomieszali wątki itd. Żeby zrozumieć tę książkę trzeba (!!) przeczytać oryginał a nie streszczenie, które podaje na tacy tylko i wyłącznie treść, nie zagłębiając się w psychikę bohaterów. Do zrozumienia "granicy" potrzebne jest świadome czytanie, a nie czytanie, tak jak czyta się Harrego Pottera, czy inne Zmierzchy, lecąc przez tekst bez zastanowienia.
    Syak (danuta.maria.lipinska {at} gmail.com)

  • Granica bardzo mi się podobała mimo tych odskoczni od wątku. Na pewno jest to dzieło pouczające i przestrzegające przed przeciąganiem granicy naszej moralności.
    Kasia ()

  • "Granica" nie nadaje się na lekturę szkolną.Porusza raczej kwestię niemoralności Zenona i jego erotycznych podbojów.Czy to budujący temat dla dzisiejszej młodzieży?
    Diana (elzbieta.wojtakowska {at} interia.pl)

  • Ta książka jest żałosna tak samo jak jej bohaterowie:Zboczony Zenon wciąż targany seksualnymi namiętnościami,jego zakłamana żona (jak wyjęta z Moralności Pani Dulskiej)i biedna Justynka -bo za co ona tak bardzo kochała tego Zenka????Kiedyś ktoś prosił,żebym przeczytała tą książkę i z trudem to zrobiłam.Książka jest nudna i za gruba,to archaiczny przeżytek nie mająca nic wspólnego z nasza rzeczywistością, w której dla mądrych ludzi nie ma miejsca na PODZIAŁY KLASOWE.
    ELA=Diana (elzbieta.wojtakowska {at} interia.pl)

  • granica,przechodzi ludzką granicę nieskończoności wątków,i nic konkretnego...ta książka jest jak saga rodu popularnych seriali filmowych,w których nic konkretnego się nie dzieje,jak harlekin i opowiadania o miłosnych wątkach...pozdrawiam czytelników.
    basia (myszka5552 {at} o2.pl)

  • No cóż - przyznam szczerze, że 'Granica' osobiście nie przypadła mi do gustu. Ot, napisana raczej bez żadnego przemyślenia, multum nowych bohaterów o podobnych nazwiskach, imionach bądź zajęciach. Jedne rozdziały opowiadają o czymś innym, kolejne o czymś niezrozumiałym znowu. Tu czas się cofa, tam znowu 'jesienią tego roku'. Gdyby nie wątek aborcji śmiało stwierdziłabym, że książka nie posiada również żadnej konkretnej fabuły, ot - takie pitolenie o Szopenie (w tym wypadku jednak o jakiejś kamienicy). Gdyby to nie była lektura, na bank nie sięgnęłabym po tę książkę. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż 'Granica' jest powieścią dt problemów uniwersalnych. Wszak w daaaawnych czasach nie istniało takie pojęcie jak 'aborcja'.
    S (chianorantis {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: