Granica - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kolichowska, która tej jesieni czuła się lepiej, patrzyła na Ziembiewicza przychylniej, wiedząc, że to właśnie jemu zawdzięcza powrót Elżbiety do miasta. Narzeczeni zajęli się urządzaniem własnego domu, który niegdyś był siedzibą magnatów. Przed ślubem pojechali do Boleborzy, gdzie Zenon przedstawił rodzicom ukochaną. Biecka szybko polubiła panią Żancię, która stała się dla niej symbolem prawdziwej matki. Równie dobre wrażenie wywarła na starym Ziembiewiczu. Następnie skorzystali z zaproszenia Niewieskiej. Podróż na Południe odbyli przed objęciem przez Zenona stanowiska prezydenta miasta. Podczas wycieczki zwiedzili jedną ze stolic europejskich, podziwiając piękne domy dla robotników, luksusowe dzielnice i przedszkola dla dzieci. Nad morzem spędzili miesiąc, ciesząc się ze wspólnego szczęścia. Do kraju Elżbieta wróciła, będąc już w ciąży.

XX.
Praca w sklepie bławatnym początkowo cieszyła Justynę. Szybko nauczyła się odpowiednio zachwalać towar, zachęcając tym samym klientki do zakupów, a z czasem zastępowała panią Torucińską na kasie. Pewnego wieczoru przed sklepem czekał na nią Franek Borbocki, brat Jasi Gołąbskiej. Poprosił, aby Bogutówna odwiedziła siostrę, ponieważ przed południem zmarła jej córeczka, Jadwisia. Cztery miesiąca później zmarła Jasia, która po stracie dziecka poddała się chorobie. Po śmierci przyjaciółki Justyna zmieniła się – zaczęła izolować się od ludzi. U Torucińskiego, który był z niej bardzo zadowolony, pracowała do jesieni, lecz pod koniec września nie zjawiła się w sklepie. Wieczorem przyszła do niej Mańca z pytaniem, co się stało. Bogutówna odpowiedziała, że jest zmęczona i zaczęła płakać.

XXI.
W tym samym czasie z zagranicy wrócił Karol Wąbrowski. Na dworcu powitał go Zenon, informując, że ma syna. Wąbrowski zauważył, że przyjaciel jest szczęśliwy bądź czymś zmieszany. Ziembiewicz odparł, że spieszy się, po czym odwiózł go do kamienicy Kolichowskiej.

Pani Cecylia, która od rana oczekiwała z niecierpliwością syna, ujrzała przed sobą zupełnie obcego sobie, dorosłego mężczyzną. Przytuliła go, nie okazując uczuć i powiedziała, że na obiedzie będzie Elżbieta. Ziembiewiczowie mieszkali za miastem, a po śmierci pana Waleriana przeprowadziła się do nich również matka Zenona. Obecność syna rozbudziła w staruszce wspomnienia o pierwszym mężu, z którym zerwała wszelkie kontakty po tym, jak dowiedziała się, że za granicę wyjechał razem z kochanką. Przez wiele lat czekała na jakąś wiadomość od niego, aż do dnia, w którym dowiedziała się, że popełnił samobójstwo. Karol wyjaśnił, że kochanka ojca nadal mieszka w Paryżu razem z córką, a jego przyrodnią siostrą.

Po południu na obiedzie zjawiła się Elżbieta, który przywitała kuzyna chłodno. Ożywiła się nieco, kiedy Karol zaczął wypytywać ją o synka, Waleriana, który właśnie skończył trzy miesiące. W parę minut później przybył Zenon. Po posiłku Elżbieta odbyła rozmowę z Wąbrowskim, zarzucając mu, że nie odwiedzał matki. Karol wyjaśnił, że ze względu na stan zdrowia każda podróż sprawiała mu trudność. Wyjście Ziembiewiczowej, która spieszyła się do dziecka, sprawiło przykrość pani Cecylii. Kilka dni później Kolichowska z synem złożyła wizytę w domu Ziembiewiczów. Nagle Elżbieta zauważyła, że służąca, opiekująca się malcem, rozmawia z jakąś dziewczyną. Zaniepokojona, zakazała odjeżdżać wózkiem tak daleko od domu. Była pewna, że służąca okłamała ją, mówiąc, iż po raz pierwszy widziała nieznajomą. Podczas obiadu pani Żańcia wspominała męża, a Zenon i Karol rozmawiali o księdzu Czerlonie, który okazał się znajomym Wąbrowskiego. Elżbieta przez cały czas była niespokojna. Nie chciała podzielić się z mężem swoimi podejrzeniami. Następnego dnia dowiedziała się od służącej, że dziewczyna pojawiała się czasami przed ich domem, lecz prosiła, aby nikomu o tym nie wspominać. To utwierdziło Elżbietę w przekonaniu, że była to Justyna.

W parę tygodni później Zenon ponownie poprosił żonę o pomoc. Okazało się, że Justyna zrezygnowała z pracy w sklepie bławatnym i znów nękała go listami. Tym razem żądała, by załatwił jej posadę w cukierni Chązowicza. Na pytanie Elżbiety, czy wiedział, że Bogutówna pojawiała się w okolicy ich domu, odparł twierdząco i dodał, że muszą zgodzić się na warunki, jakie stawiała Justyna, ponieważ tylko dzięki temu nikt nie dowie się o jego romansie. Kilka dni później Bogutówna została zatrudniona w cukierni.

XXII.
W listopadzie na imieninach pani Kolichowskiej zjawiło się zaledwie parę osób. Zenon przywiózł żonę i matkę, zamienił kilka słów z Karolem i odjechał. Elżbieta podeszła do pani Tawnickiej, dziękując jej za pomoc w załatwieniu pracy dla Justyny. Przez chwilę przysłuchiwała się rozmowie Warkoniowej i pani Żanci o Bogutównie. Przypomniała sobie dzień, w którym Zenon przyjechał do Warszawy i oznajmił, że rozwiązał problem z kochanką. Nigdy nie dopytywała się, co stało się z dzieckiem Justyny. Po jakimś czasie wróciła z teściową do domu, rozmyślając o swojej ogromnej miłości do męża, która coraz bardziej kojarzyła się jej z cierpieniem. Nie potrafiła zapomnieć o romansie Zenona, a Bogutówna co jakiś czas pojawiała się w ich życiu, wzbudzając niepokój. W drodze powrotnej minęły fabrykę Hettnera, która wkrótce miała być zamknięta. W domu czekał na nią Marian Chąśba. Mężczyzna poprosił ją, by zajęła się sprawą Franka Borbockiego. Nie mogła jednak nic zaradzić, ponieważ Franek źle zachowywał się w więzieniu. Nagle zauważyła, że Marian bardzo zmienił się na twarzy. Pamiętała go z czasów, kiedy mieszkała w kamienicy ciotki, a on pracował i uczył się do matury. Po pięciu latach został zwolniony z fabryki za poglądy. Przez jakiś czas pracował także w „Niwie”, prowadząc kronikę „wydarzeń lokalnych”. Chąśba wymienił nazwisko Justyny i Elżbieta zapytała, czy to narzeczona Franka. Marian zaprzeczył, a ona odniosła wrażenie, że mężczyzna coś wie. Pożegnała się, nie obiecując, że pomoże, ponieważ zbyt wiele rzeczy zależało w tej chwili od Zenona. Po jakimś czasie Ziembiewicz wrócił do domu. Żona powitała go radośnie, jednocześnie odczuwając wewnętrzny niepokój. Dopiero podczas kolacji uspokoiła się, czując szczęście i bezpieczeństwo ich domu. Zenon przypomniał, że w sobotę jadą do Chązebnej na polowanie.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 


  Dowiedz się więcej
1  Bohaterowie drugoplanowi
2  Granica Zofii Nałkowskiej próbą dociekania prawdy o człowieku (jako wyraz niejednoznacznej i skomplikowanej prawdy o człowieku) - plan wypracowania
3  Struktura powieści oraz oryginalność powieści



Komentarze
artykuł / utwór: Granica - streszczenie szczegółowe


  • moze was zdziwie, ale weszlam na ta strone dopiero po przeczytaniu calosci lektury tylko po to, zeby przypomniec sobie ja dokladniej bo mam z niej jutro kartkowke i po to, zeby przeczyatc co o niej sadza inni ludzie. szczeze,gdybym byla na poczatku jej czytania, to przeczytaniu waszych komenterzy, od razu bym cytujac: "sie poddala". uwazam, ze ksiazka nie jest az tak nudna i bezsensowna jak okreslila to wiekszosc z was, a poza tym, to wlasciwie nie wiem jak mozecie oceniac cos, czego nie przeczytaliscie do konca i do czego siadajac, juz mieliscie z gory zle zdanie, no bo w koncu to nie jest normalna ksiazka tylko "lektura". no wiec wracajac, nie wiem jak mozna oceniac cos nie czytajac tego, to tak jakbyscie oceniali obraz, widzac tylko polowe. ja na przyklad, nie potrafie zaczac i nie skonczyc czytac ksiazki, bo wydaje mi sie, za za kilka stron, stanie sie cos ciekawego. nie rezygnujcie z czytania calych ksiazek, bo choć czasem wydaje wam sie, ze to calkiem bez sensu, to poza tym co widac w ksiazce na pierwszy rzut oka, bardzo duzo mozna wyczytac miedzy wierszami.
    izolda ()

  • A ja pozdrawiam swoją polonistkę - juz dzisiaj wiem, że polegnę na tej ksiażce (właśnie dlatego, że jest w niej dużo postaci a ona wie, że nie mam pamięci do imion i nazwisk. Pozdrawiam Panią polonistkę z Twardej - Zaoczne LO :)
    Aldona ()

  • Osoby które wybierają dla nas lektury, prawdopodobnie wciąż żyją czasami młodej polski lub pozytywizmu. Nie starają się nawet w najmniejszym stopniu dobrać lektur, do zainteresowań współczesnej młodzieży. Książka jest strasznie nudna, i (moim zdaniem) nie wnosząca żadnych wartości do ludzkiego życia. Przesłanie to jedna sprawa, ale sprawienie, że książka jest ciekawa, to co innego. Ci którzy porównują "Granice" do tanich telenowel, nie mają kompletnie racji - z telenowel, nie musimy potem pisać wypracowań...
    Artur ()

  • Wprawdzie nie czytałem książki, tylko słuchałem audiobooka, 3 godziny wytrzymałem i szlak mnie trafia jak przez 10 min słucham co myśli i robi jakiś pies w ciągu dnia(Fitek). A potem się dziwią, że nie chcemy czytać lektur.
    Daniel (3023168 {at} gmail.com)

  • ksiazki powinno sie czytac,streszczenia sa po to zeby bardziej zrozumiec tresc.streszczenie nigdy nie odda tego.ksiazke trzeba przezyc,streszczenie jest tylko opowiedzeniem o tresci ksiazki.
    nina ()

  • Jak możecie porównywać tę powieść psychologiczną z bezwartościowym serialem telewizyjnym? Przecież ta książka to samo życie. I nieprawdą jest, że autorka w sposób krzywdzący przedstawiła mężczyzn, bo sylwetki niektórych kobiet też nie zasługują na uznanie. Nie tylko mężczyźni są ukazani jako zdradzający, ale również kobiety, np. matka Elżbiety Bieckiej. Nałkowska przedstawia jedynie sytuacje z punktu widzenia kobiet, bo w końcu sama jest kobietą.Ta powieść to samo życie - zdrady towarzyszą nam w związkach (niestety), a niewłaściwe postawy naszych rodziców powielane są przez nas samych, czego sobie często nie uświadamiamy. No i wreszcie świetne studium psychiki kobiety po dokonaniu aborcji (tzw. syndrom poaborcyjny). Jak poznacie trochę życia, założycie rodziny, poczucjecie smak zdrady to zrozumiecie sens powieści... W szkole średniej człowiek jeszcze zbyt mało wie...
    polonistka ()

  • Hmm.. jak tak czytam wasze wypowiedzi to nic innego mi nie pozostało jak odniesc wypozyczoną dzis ksiażke do biblioteki i zacząc czytac streszczenie, poznieważ osobiscie nie czytam ksiązek, ale gdy ja pani zadala powiedzialem sobie że ja przeczytam ,ale poddam sie i z inna książka sprubuje przekroczyc bariere 10 strony :) pozdrowienia :)
    HSM ()

  • Telenowela, brazylijski serial tak mi sie to kojarzy. Ludzie jest tyle ciekawych ksiażek, a na mature takie opowiesci wybieraja... poza tym tak jak ktoś juz wspomniał za duzo imion i nazwisk.
    Arek (arek3322 {at} interia.eu)

  • Nie będę się przechwalał ile zdążyłem przeczytać zanim tu zajrzałem, Ci, którzy są leniwcami, jak ja, i wolą korzystać ze streszczeń niż czytać(takie gatunki) niech to robią, po to zostało stworzone streszczenie, by pomóc zrozumieć sens albo pozyskać jakąkolwiek wiedzę z pomiędzy okładek...tak jak dla Was humanistów zostały stworzone np fora matematyczne byście pisali różne zadania, niekoniecznie banalne, by uzyskać rozwiązanie lub metodę by się nauczyć lub wkuć na pamięć jak je rozwiązać. Co do Granicy - czytając streszczenie, zagłębiając się w problematykę - uważam, że to dobra książka. Pozdrawiam ps {at} bartosz...ale nie jesteś spójny w tym co piszesz.Takie wręcz masło maślane.
    Mateusz ()

  • w streszczeniu brak jest dość ważnego wydarzenia: (strona 3) gdy Elżbieta poszła na lekcję francuskiego otworzył jej Awaczewicz, chwilę rozmawiali i on ją pocałował (!), dlatego też dziewczyna była przez całą lekcję rozkojarzona. książka - dla pokojówek, które nie mają co zrobić ze swoim życiem i żyją życiem innych. osobiście doczytałam do 80 strony i poddałam się.
    Anna (cama101 {at} wp.pl)

  • to jakaś paranoja że ta książka jest lekturą. Wyczekujący na kolejne odcinki mody na sukces będą zadowoleni. Ja rozumiem że książka ma przesłanie, że jest uniwersalna ale znam wiele lepszych książek z przesłaniem. Granica zaś, jest (jak odniosłem wrażenie) wyrazem frustracji autorki, jedna z kolejnych kobiecych opowieści w których wszystkiemu winni są zawsze mężczyźni(skoro prawie każda napotkana w niej kobieta doświadcza zdrady to cóż...)Mówiąc dobitniej feministyczne lelum polelum.
    romus (romadam {at} poczta.onet.pl)

  • Książka jest GENIALNA ! Przeliterować ? Nie przeczytaliście, wiec po co się wypowiadacie ? Jak to zrobicie to dopiero wyraźcie swoją opinię. Granica jest bardzo wartościowa, porusza kwestie moralne, jest bardzo życiowa. Fakt, może autorka w zbyt okrutny sposób ukazała mężczyzn w swojej powieści, typowo feministyczne.
    kot ()

  • Ja nie czytam ksiazek czasem zdarza mi sie przrczytac streszczenie, ale po przeczytaniu tak nudnej tresci utwierdzam sie w przekonaniu ze robie dobrze.Ksiazka nudna jak flaki z olejem setki tysiecy nazwisk powiazania rodzinne takie ze nie idzie tego ogarnac poprostu zgroza.
    bartosz (swimer3 {at} vp.pl)

  • No dla mnie ta książka też była strasznie nudna...dopiero jak się coś działo (śmierć itp.) to się wciągałam...zdecydowanie lepiej czytało mi się "Przedwiośnie"
    Sylwia ()

  • to ty chyba nie "uwielbiasz" czytać... i ta skiazke da sie polubic i da się przeczytac, wystarczy chciec... a to tylko dlatego ze jest to powiesc psychologiczna, wiec trzeba troszke mozgi wytężyć i nie patrzec na sama akcje, ale na glowne przyczyny zachowania bohatera wynikajace z przeszlosci i jego podwiadoosci ;/
    ew ()






Tagi: