Granica - streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Popołudnia i wieczory spędzał z narzeczoną w salonie Kolichowskiej. W kamienicy założono w tym czasie centralne ogrzewanie, lecz Biecka martwiła się faktem, że rury nie zostały doprowadzone na strych, a lokatorzy, wynajmujący pomieszczenia w piwnicy nie mieli nawet wodociągu. Czasami wychodzili na zakupy i Zenon z radością pożyczał ukochanej pieniądze. Ich miłość stopniowo przeobrażała się we wzajemne zrozumienie. Pewnego dnia, spacerując za miastem, zawędrowali na teren nowo budowanego przedmieścia. Na jesieni zamierzali wynająć tu małe mieszkanie, które miało stać się ich wspólnym kątem.

Zenon dzielił czas między Justynę a Elżbietę. Bogutówna kojarzyła mu się z doznaniami zmysłowymi, natomiast narzeczona symbolizowała miłość idealną. Za zaistniałą sytuację obwiniał dziwny zbieg okoliczności po śmierci Bogutowej. Nie potrafił wyjaśnić kochance, że jest zaręczony ani rozstać się z nią w chwili, kiedy była zupełnie sama na świecie. Miłość do Elżbiety i szacunek, jakim ją darzył, sprawiały, iż nie potrafił przekroczyć granicy fizycznego zbliżenia. Miał też świadomość, że wielu mężczyzn znajduje się w podobnych układach, lecz bał się opinii innych. Nieustannie toczył wewnętrzną walkę i chciał zakończyć romans z Justyną, by tym samym ukoić niepokój. Zdołał zebrać pieniądze dla kochanki i postanowił ostatecznie z nią porozmawiać, wiedząc, że wraz z oddaniem długu rodziców nie będzie już powodu do kolejnych spotkań.

Bogutówna przyszła do Ziembiewicza w pierwszy dzień targowy, na początku miesiąca. W momencie, kiedy chciał poinformować ją o decyzji rozstania, oznajmiła, że spodziewa się jego dziecka. Zenon usiłował ją odsunąć od siebie. Justyna powiedziała, że cieszy się z ciąży i poradzi sobie ze wszystkim, gdyż w odróżnieniu od matki nie będzie skazana na samotne macierzyństwo. Jej słowa zirytowały mężczyznę. Poczuł niechęć do kochanki i żałował, że ją w ogóle poznał. W pewnej chwili zrzucił na nią winę za wszystko, co się między nimi wydarzyło. Chłodno odparł, iż pozostawia jej decyzję, co dalej robić. Nie chciał mieć nic wspólnego ani z nią, ani z dzieckiem. Bogutówna odeszła, zapewniając go, że nie musi się martwić, ponieważ coś może się zmieni.

XIII.
Pani Kolichowska nie zgadzała się na to, by podczas choroby zajmował się nią ktoś inny poza Elżbietą. Biecka pomagała jej w myciu, a staruszka poddawała się tej czynności biernie i niechętnie. Rozmyślała wówczas o tym, że jest zdana na pomoc innych, a starość odebrała jej wszystkie nadzieje. Elżbieta myślała natomiast o matce, która nigdy się nią nie opiekowała. Pamiętała dzień, w którym stała z matką na balkonie w Szwajcarii i dostrzegała w niej wyłącznie obcą kobietę, piękną i wykwintnie ubraną, czekającą na jednego z kochanków. Potem zaczęła sprzątać pokój ciotki, starając się, by wywołać uśmiech zadowolenia na twarzy pani Cecylii. Przyniosła śniadanie i nakarmiła ciotkę. Kiedy zamierzała wyjść, staruszka zapytała ją o Zenona, który od kilku dni nie odwiedzał narzeczonej. Biecka odparła, że przez ten czas Ziembiewicz przebywał za miastem. Nieobecność ukochanego wywoływała w niej paraliżujący strach i stawała się czymś groźnym. Przypomniała sobie ich ostatnie spotkanie, żałując, że nie posunęli się o krok dalej niż pocałunki. Z rozmyślań wyrwał ją pełen pretensji głos ciotki, która zarzuciła, że Elżbieta o niczym jej nie mówi i zapytała, czy zamierza poślubić Zenona. Biecka wyjaśniła, iż planują ślub, lecz zapewne nie nastąpi to szybko.

Zenon miał zjawić się po obiedzie. Elżbieta zaczęła rozmyślać o Ignacym, który od jakiegoś czasu chorował i ciotka nalegała, by umieścić go w szpitalu, a żonie dozorcy wypowiedzieć wynajem mieszkania. Biecka ubłagała ją, by pozwoliła pracować mężczyźnie do jesieni. Teraz chciała porozmawiać o wszystkim z narzeczonym, który myślał podobnie jak ona. Ziembiewiczowi zależało bowiem na ich wzajemnym zrozumieniu na wielu płaszczyznach. Każdego dnia chciał jak najszybciej odpracować godziny w redakcji, a świadomość, że to właśnie on decydował o wielu rzeczach, nauczyła go dystansu. Szybko zmienił swoje podstawy i miał wrażenie, że coraz bardziej odsuwa od siebie granicę odpowiedzialności moralnej. Częstym gościem w jego gabinecie stał się Maurycy Posztraski, którego poznał za pośrednictwem Elżbiety. Mężczyzna przynosił fragmenty wspomnień i wiersze, które Zenon najczęściej odrzucał. Dzięki pracy zawarł również znajomość z bratową hrabiny Tczewskiej, Olgierdową z Pieszni. Na jej zaproszenie wybrał się do Pieszni, gdzie zapoznał się ze sławnymi w całej okolicy rozporządzeniami społecznymi hrabiny.

XIV.
Wieczorem Zenon przyszedł do kamienicy Kolichowskiej. Na widok narzeczonej odczuł wzruszenie i ulgę, że przy niej będzie mógł być nareszcie sobą. Był jednak zdenerwowany i niechętnie opowiadał o pobycie w Pieszni. Po kolacji wyszedł z Elżbietą do ogrodu, a kobieta, szczęśliwa, przytuliła się do niego. Po chwili ciotka wezwała ją do siebie i poinformowała, że dziewczyna, mieszkająca u Gołąbskich, jest nadal niezameldowana.

Na tarasie Zenon wyznał Elżbiecie, że nadal nie zakończył definitywnie znajomości z Justyną. Narzeczona wysłuchała w milczeniu jego opowieści o ponownym spotkaniu z Bogutówną po powrocie do kraju. Ziembiewicz zarzucił jej, że jest w stosunku do niego wroga i obca. Starała się go przekonać, że dobrze zrobił, mówiąc jej o wszystkim. Potem zapytała, dlaczego odnowił romans. Mężczyzna pozostawił jej ostateczną decyzję, uświadamiając sobie, że jest wyłącznie takim człowiekiem, jakim widzą go inni. W końcu wyznał, że Justyna spodziewa się jego dziecka. Biecka wyrwała się z jego ramion, choć usiłował ją zatrzymać. Uległa jednak jego błaganiom, wiedząc, że jej płacz nic już nie zmieni w tej sytuacji. Za romans Zenona obwiniła przede wszystkim siebie i po raz pierwszy nie zaprotestowała, kiedy ukochany dążył do fizycznego zbliżenia. Na jego pytanie, czy nadal go kocha, odparła twierdzącą. A potem spytała o nazwisko i adres zamieszkania jego kochanki.

XV.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Granica - streszczenie
2  Kariera głównego bohatera „Granicy” Zofii Nałkowskiej, Zenona Ziembiewicza – moralna dezercja czy spełnienie marzeń?
3  Struktura powieści oraz oryginalność powieści



Komentarze: Granica - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-28 17:24:43

Jedyne książki, które czytam z obowiązku to naukowe publikacje z zakresu wiedzy prawniczej, do tego kodeksy prawa i wszystko inne, co jest potrzebne na studiach. Być może jeszcze nudniejsze niż te wszystkie "lektury", jednak na pewno o wiele bardziej przydatne. Nie widzę zasadności czytania "o życiu", niestety tylko na potrzebę zdania matury.


2018-08-20 14:51:41

Tak "polonistko", wszyscy zostaniemy zdradzeni! Widzę, że Ty również jak autorka masz jakiś uraz. Przepraszam, tak mi się wydaje czytając to co napisałaś. Nie czytałam książki to prawda, ale nie żałuję bo po przeczytaniu streszczenia uważam, że jest to serial, a mężczyźni na prawdę zostali bardzo źle potraktowani. PS. Jeśli jeszcze ktoś napisze książki trzeba czytać, a potem streszczenia, to niech najpierw sobie wyobrazi szkołę , klasę maturalną 8 przedmiotów w tygodniu sprawdziany i kartkówki, fakultety z 3 przedmiotów + czasem dodatkowych, zajęcia pozalekcyjne (dodatkowa nauka języka, treningi, nauka gry na jakimś instrumencie itp.) i nagle wśród tych 7 dni trzeba znaleźć jeszcze czas na sen i czytanie tak nudnych lektur.


2013-10-09 22:54:04

Bardziej żałosnej ksiązki w zyciu nie czytałem. Autorka nie umie pisac jasno, tekst czyta się strasznie ciężko, jest po prostu nie zrozumiały, zagmatany i nudny, byle ksiązka z przeceny jest lepiej zrozumiana i ma lepsza fabułe niż to... i to jeszcze dali na lekture, jak czytałem to na kazdej stronie zastanawiałem się jak sie ma historia z tej kartki do histori z kartki poprzedniej, nazwiska, czyta się jak wykład o fizyce termojądrowej, albo i gorzej


2013-10-06 19:50:23

Mnie czytanie tej lektury dopiero czeka... i jak sobie o tym pomyślę to mi nie dobrze. Książka wydaje sie nudna sądząc po Waszych komentarzach ale muszę się sama o tym przekonać...


2013-09-21 14:54:19

Ciekawa ksiazka potrafi pochlonac bez rezty, a to! Porazka. Poleglam przy 60 str, chociaz wczoraj przeczytalam tyle stron innej ksiazki co ma cala Granica, nie moglam sie oderwac! Ta subtelna roznica. .




Streszczenia książek
Tagi: