Granica - streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kilka dni wcześniej Justyna zrezygnowała z pracy u chorej kobiety. Nie była zadowolona ze służby, ponieważ przez cały czas była głodna, a pracodawczyni nieustannie ją krytykowała. Po spotkaniu z Zenonem, uświadomiła sobie, że mężczyzna stał się jej obcy i nie chciał kontynuować ich związku. Postanowiła przede wszystkim myśleć o dziecku i chociaż obawiała się przyszłości, odczuwała radość i szczęście, które dodawało jej sił. Spakowała więc swoje rzeczy i przeprowadziła się do Jasi Gołąbskiej. Jakiś czas później poszła do Elżbiety, która miała ją zameldować w kamienicy. Tego dnia Biecka była zmartwiona nieoczekiwanym pojawieniem się Władysławy Niskiej z synkiem, której Wylamowa nie chciała przyjąć do mieszkania. Po awanturze Wylamowa zgodziła się, by Władysława wprowadziła się do jej pokoju. Elżbieta wezwała następnie do siebie Bogutównę, która od tygodnia mieszkała u przyjaciółki. Dziewczyna zachowywała spokój, co wytrąciło Biecką z równowagi. Patrzyła na kochankę Zenona, porównując ją do siebie. Justyna wydała się jej ordynarna i prosta. Nieoczekiwanie dla samej siebie zapytała Bogutównę, czy jest zakochana w Ziembiewiczu. Zaskoczona Justyna rozpłakała się, wyjaśniając, że nigdy nie dążyła do spotkań z mężczyzną. Kochała go, a on obiecywał jej, że po powrocie ze szkoły będą razem. Biecka, słysząc to, zobojętniała. Zapewniła dziewczynę, że jej pomoże. Po chwili oznajmiła, że Zenon jest już wolny, gdyż ona nie może go poślubić. Dodała też, że dziecko musi żyć. Justyna odpowiedziała, że niczego nie potrzebuje.

XVI.
Po spotkaniu z Czechlińskim i młodym hrabią z Pieszni, Zenon wrócił do swojego pokoju, gdzie zastał Justynę. Ostatni raz widział ją w dniu, kiedy oznajmiła mu, że jest w ciąży. Pomimo niechęci, spytał, jak się czuje i czy czegoś potrzebuje. Odpowiedziała, że chciałaby za jakiś czas podjąć pracę w sklepie i opowiedziała o rozmowie z Elżbietą. Ziembiewicz zareagował gniewem. Dziewczyna zarzuciła, że nie powiedział jej o zaręczynach, a jego narzeczona znała prawdę o ich romansie. Zenon zapragnął jak najszybciej skontaktować się z ukochaną, winiąc Bogutównę za to, że zamieszkała w kamienicy Kolichowskiej, co doprowadziło do jej spotkania z Biecką. Kiedy Justyna wyszła, natychmiast pobiegł do telefonu. Służąca pani Cecylii powiadomiła go, że Elżbieta wyjechała do Warszawy. Z trudem wierzył w to, co się wydarzyło. Chciał porozmawiać z narzeczoną o karierze, którą obiecywał mu Czechliński. Decyzję, co ma zrobić, pozostawiał ukochanej, wiedząc, że dla niej jest w stanie zrobić wszystko. Dzięki propozycji nowej pracy mieli rozpocząć wspólne życie. Dopiero teraz uświadomił sobie, że Elżbieta powiedziała Justynie, iż nie wyjdzie za niego. W jednej chwili poczuł ogromny zawód. Biecka przestała być dla niego ideałem, ponieważ kierowała się zazdrością. Nie ufała mu bezgranicznie i dlatego odbyła rozmowę z Bogutówną. Szukał usprawiedliwienia dla swojego postępowania, kiedy zjawił się Edward Chąśba z listem od Elżbiety. Kobieta pisała, że nie był z nią szczery i w zaistniałej sytuacji Justyna miała większe prawo, by z nim być. Informowała go również, że wyjeżdża do Warszawy do matki.

XVII.
Elżbieta starała się myśleć pozytywnie, choć świadomość, że zakończyła związek z Zenonem była dla niej bolesna. Zdecydowała się skorzystać z zaproszenia matki i opuściła miasto. Jej matka mieszkała w najlepszym hotelu w Warszawie, zajmując luksusowy apartament. Przez chwilę rozmawiały, a Niewieska wypytywała głównie o panią Cecylię. Kiedy do pokoju weszła hrabina Tczewska z Pieszni i młody mężczyzna, Elżbieta pożegnała się i wyszła. Wieczorem była z matką w teatrze, a po spektaklu wybrały się na wspólną kolację. Niewieska poruszyła temat zaręczyn z Zenonem, o których dowiedziała się od hrabiny. Na wiadomość, że córka zerwała z Ziembiewiczem, poprosiła, aby Elżbieta przemyślała jeszcze raz swoją decyzję.

XVIII.
Po dwóch miesiącach pobytu w Warszawie, Elżbieta przekonała się, że może żyć bez Zenona. Lato powoli mijało, a ona jeździła na spacery ze znajomymi matki i stroiła się w sukienki, które kupowała jej Niewieska. Dopiero wieczorem myślała o ukochanym i odczuwała rozczarowanie, podświadomie oczekując jakiejś wiadomości od niego. Z listu od Kolichowskiej dowiedziała się, że Ziembiewicz przestał przychodzić do kamienicy. Wraz z upływem czasu zaczęła coraz bardziej żałować, że taj pochopnie zrezygnowała z miłości, a sytuacja Justyny stała się dla niej nieważna. Po spotkaniach z matką wracała do kuzynki Kolichowskiego, u której się zatrzymała. Rozmowy z kobietą sprawiały, że zaczynała usprawiedliwiać zachowanie Zenona i winiła siebie, że opuściła go w chwili, kiedy powinni razem znaleźć rozwiązanie problemu z Bogutówną. Ostatecznie postanowiła wyjechać z matką za granicę.

Pewnego dnia zjawiła się wcześniej u matki. Miały razem jechać na dworzec po Niewieskiego. Nagle dostrzegła Zenona i poczuła tak ogromne szczęście, że przeraziła się potęgą tego uczucia. Wyjaśnił jej, że teraz już mogą być razem i dlatego tak długo zwlekał z odnalezieniem jej, ponieważ musiał zakończyć definitywnie sprawę z Justyną. Jednocześnie obiecał, że po powrocie do miasta wezmą ślub. Był zachwycony wyglądem narzeczonej. W kilka godzin później, Elżbieta, leżąc w ramionach ukochanego, pomyślała, że była szalona, zrywając zaręczyny. Wieczorem wybrali się na spotkanie z Niewieskimi. Matka Bieckiej zaprosiła ich na raut, a Ziembiewicz, ku zaskoczeniu narzeczonej, przyjął zaproszenie. Na przyjęciu Elżbieta obserwowała Zenona, który w towarzystwie stał się miły, rozmowny i uśmiechnięty. Przez cały czas rozmawiał z jej ojczymem, który dowiedział się o tym, że Czechliński załatwił pozytywnie awans Ziembiewicza. Biecka poczuła, że ponownie traci ukochanego i zaczęła żałować, że przedstawiła go znajomym matki. Jednakże, kiedy zostali sami, powróciła ich dawna bliskość i zrozumienie. Następnego dnia, podczas spektaklu w teatrze, Zenon wsunął na jej palec pierścionek zaręczynowy.

XIX.
Przed ślubem Zenona i Elżbiety Justyna, dzięki protekcji Bieckiej, została zatrudniona w sklepie bławatnym pana Torucińskiego. Ziembiewicz zwrócił się do narzeczonej z prośbą o pomoc Bogutównie, tłumacząc, że od dnia, w którym odbyła rozmowę z dziewczyną, zaangażowała się w tę sprawę. Elżbieta dopiero po chwili uświadomiła sobie, czego właściwie oczekuje od niej Zenon. Do tej pory była przekonana, że Justyna wyjechała z miasta przed ich powrotem z Warszawy. Postanowiła jednak, że tym razem będzie wspierała ukochanego, choć sama myśl o zaistniałej sytuacji sprawiała jej ból. Mężczyzna usiłował jej wytłumaczyć, że jego obowiązkiem jest pomoc Bogutównie, lecz wielu spraw nie może załatwić samodzielnie. Elżbieta z trudem opanowała się, czując zazdrość. Pomimo tego udała się do sklepu bławatnego i kiedy zjawiła się ponownie u narzeczonego, poinformowała go, że pan Toruciński zgodził się zatrudnić Justynę. Zenon poczuł wówczas ulgę, że nie musi już samotnie borykać się z problemami, związanymi z byłą kochanką. Biecka była przekonana, że pomoc Bogutównie w zdobyciu upragnionej posady zakończy ich kłopoty, lecz Ziembiewicz wiedział, że nie było to takie proste. Justyna w tym czasie mieszkała na Przedmieściu Chązebiańskim, u państwa Niestrzępów, a on pomagał jej finansowo. Coraz częściej wymyślała powody do kolejnych spotkań i stawiała wymagania. Zjawiała się u niego osobiście bądź przysyłała list, żaląc się na pogarszające zdrowie. Przed wyjazdem do Warszawy poszedł do niej, wytrącony z równowagi jej zachowaniem. Przekonał się, że nie czuje się gorzej niż zazwyczaj. Dziewczyna rozpłakała się i poprosiła o załatwienie pracy w sklepie.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Granica - streszczenie
2  Struktura powieści oraz oryginalność powieści
3  Obraz warstw społecznych w Granicy



Komentarze: Granica - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-28 17:24:43

Jedyne książki, które czytam z obowiązku to naukowe publikacje z zakresu wiedzy prawniczej, do tego kodeksy prawa i wszystko inne, co jest potrzebne na studiach. Być może jeszcze nudniejsze niż te wszystkie "lektury", jednak na pewno o wiele bardziej przydatne. Nie widzę zasadności czytania "o życiu", niestety tylko na potrzebę zdania matury.


2018-08-20 14:51:41

Tak "polonistko", wszyscy zostaniemy zdradzeni! Widzę, że Ty również jak autorka masz jakiś uraz. Przepraszam, tak mi się wydaje czytając to co napisałaś. Nie czytałam książki to prawda, ale nie żałuję bo po przeczytaniu streszczenia uważam, że jest to serial, a mężczyźni na prawdę zostali bardzo źle potraktowani. PS. Jeśli jeszcze ktoś napisze książki trzeba czytać, a potem streszczenia, to niech najpierw sobie wyobrazi szkołę , klasę maturalną 8 przedmiotów w tygodniu sprawdziany i kartkówki, fakultety z 3 przedmiotów + czasem dodatkowych, zajęcia pozalekcyjne (dodatkowa nauka języka, treningi, nauka gry na jakimś instrumencie itp.) i nagle wśród tych 7 dni trzeba znaleźć jeszcze czas na sen i czytanie tak nudnych lektur.


2013-10-09 22:54:04

Bardziej żałosnej ksiązki w zyciu nie czytałem. Autorka nie umie pisac jasno, tekst czyta się strasznie ciężko, jest po prostu nie zrozumiały, zagmatany i nudny, byle ksiązka z przeceny jest lepiej zrozumiana i ma lepsza fabułe niż to... i to jeszcze dali na lekture, jak czytałem to na kazdej stronie zastanawiałem się jak sie ma historia z tej kartki do histori z kartki poprzedniej, nazwiska, czyta się jak wykład o fizyce termojądrowej, albo i gorzej


2013-10-06 19:50:23

Mnie czytanie tej lektury dopiero czeka... i jak sobie o tym pomyślę to mi nie dobrze. Książka wydaje sie nudna sądząc po Waszych komentarzach ale muszę się sama o tym przekonać...


2013-09-21 14:54:19

Ciekawa ksiazka potrafi pochlonac bez rezty, a to! Porazka. Poleglam przy 60 str, chociaz wczoraj przeczytalam tyle stron innej ksiazki co ma cala Granica, nie moglam sie oderwac! Ta subtelna roznica. .




Streszczenia książek
Tagi: