Rozdział 1 –

Zenon Ziembiewicz nie żył, a wraz z jego śmiercią wyszedł na jaw jego romans z Justyną Bogutówną. Stało się to przyczyną skandalu, nikt nie znał jednak bliższych szczegółów. Gazety prześcigały się w domysłach i spekulacjach.

Justyna, po śmierci matki, przyjechała na służbę do miasta. Pomogła jej wtedy pani Ziembiewiczowa, dzięki czemu znalazła pracę w sklepie Torucińskiego. Po kilku miesiącach odeszła i zaczęła pracę w cukierni, jednak i z niej wkrótce zrezygnowała.

Zenon, główny bohater, był synem dzierżawcy majątku w Boleborzy, należącego do państwa Tczewskich. Walerian Ziembiewicz, ojciec Zenona, był dumny ze swego szlachectwa. Jego głównym zajęciem było polowanie, nie okazał się być dobrym zarządcą.


Zenon kształcił się w mieście, a do rodzinnego domu przyjeżdżał tylko na wakacje i ferie. Nowe otoczenie, w którym się znajdował, pozwoliło mu inaczej spojrzeć na jego rodzinne strony, zaczął się wstydzić prostoty rodziców, zwłaszcza ojca.

W czasach szkolnych Zenon poznał Elżbietę Biecką, zamieszkującą u swej krewnej, Kolichowskiej. Choć nie była dla niego nadzwyczajnie uprzejma, wzbudziła jego zainteresowanie.

Rozdział 2 –

Cecylia Kolichowska pierwszy raz wyszła za mąż za Konstantego Wąbrowskiego i było to małżeństwo z miłości. Konstanty był socjalistą i gdy ich syn miał 8 lat, musiał wyjechać z kraju, pozostawiając żonę i syna bez środków do życia. Wkrótce też popełnił samobójstwo. Kolejny raz Cecylia wyszła za mąż za starszego od niej o 15 lat Aleksandra Kolichowskiego, tym razem było to małżeństwo z rozsądku. Po jego śmierci odziedziczyła kamienicę. Nie był to bynajmniej szczęśliwy dla niej spadek, bowiem kamienica i jej lokatorzy przysparzali jej wielu problemów.

Do mieszkania Kolichowskiej często przychodził młody Zenon, pomagał bowiem w lekcjach Eli. Skrycie się w niej kochał, ta jednak czuła do niego wstręt.

Rozdział 3 –

Cecylia nie była zbyt towarzyska, pozwalała sobie tylko czasem na wizyty koleżanek, a zarazem jej lokatorek. Większe grono zbierało się tylko w dniu jej imienin, kiedy to towarzystwo było starsze i bardziej dystyngowane. Na przyjęciach tych bywała również młodziutka Ela, która często zastanawiała się nad starością i nad jej nieuchronnością. Kolichowska zaś dochodziła do smutnego wniosku, iż jest jedną z tych starych kobiet, co bynajmniej nie było myślą przyjemną.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 - 

  Dowiedz się więcej
1  Granica - streszczenie szczegółowe
2  Zenon Ziembiewicz – bohater z awansu
3  Oskarżenie i obrona Ziembiewicza - wybór argumentów



Komentarze
artykuł / utwór: Granica - streszczenie


  • Dziekuje ludziom, ktorzy stworzyli takie strony. Przeczytalam Granice i jak sie okazalo na sprawdzianie- wogole jej nie zrozummialam!!! Wszystko wydawalo mi sie inne, pomieszalam czas zdarzen... Uwielbiam czytac ale to byla tragedia, to jedna z najgorszych lektur, chyba nie na poziom interpretacji tekstow przez licealistow;/
    kasia ()

  • Dokładnie zgadzam się z "D". Książka jest nudna, a przez to, że każdy z rozdziałów przenosi czytelnika do innego okresu staje się nudna i zagmatwana. Ta książka opowiada historię kilku osób, z których morał ciągle był taki sam, więc kiedy jedna z historii robiła krok na przód można było spodziewać się tego, co stanie się we wszystkich innych wątkach. Książki nie polecam, za streszczenie dziękuję.
    M ()

  • Według mnie umieszczenie tej książki w kanonie lektur to jakieś nieporozumienie. Przedmówcy wspominali o uniwersalnym temacie utworu , jednak w mojej opinii jest to zwykłe romansidło dla bab po 60. Co gorsza książka napisana jest bez jakigokolwiek ładu czytjąc ten utwór miałem wrażenie , że jest to zlepek różnych powieści ,czytania książki też nie ułatwiają nazwy bohaterów które są ewidentnie wydumane. Podsumowując uważam że jest to najgorsza lektura jaką kiedykolwiek czytałem.Nie mam pojęcia czym kierowało się ministerstwo dodając to romansidło do kanonu lektur.
    D ()

  • Bardzo przydatne, skonkretyzowane, ale nie przesycone samymi faktami. Trzyma się głównego wątku. Ważne, że streszczenie nie gubi czytelnika, ale go prowadzi do końca. Czytałem 60 stron, ale z braku czasu lekturę uzupełniłem streszczeniem:)
    123 (rafi_sport {at} interia.pl)

  • Mi też się miło czytało ... streszczenie :) Po przeczytaniu 20 stron nie wiedziałem co sie dzieje, ta książka to jak Moda na Sukces milion wątków a nic porządnego ...
    Miło ()

  • Ogólnie rzecz biorąc, książka skłania do refleksji, a temat przewodni jest naprawdę wciągający. Wydaje mi się, że jest lekturą, którą można uznać za jedną z ciekawszych.
    nikki (nicolaii18 {at} wp.pl)

  • Książka super, podobnie jak choćby "Przedwiośnie", do którego z początku nie byłem przekonany. Jedynym problemem jest ilość nazwisk, postaci, które się przewijają w utworze komplikując niesamowicie wątki:)
    Smoczek ()

  • Moim zdaniem - bardzo dobra książka. Nie jest jedną z tych, które mają budowę i fabułę tak prostą, że po przeczytaniu człowiek stwierdza, że tracił czas. Zmusza do myślenia (Aj, jak to niektórych boli). Kryminał i obyczajowa w jednym. I tak drogą dygresji: zamiast takich Opowiadań Borowskiego, lepiej byłoby czytać Medaliony Nałkowskiej.
    Maturzystka ()

  • po pierwsze nie widzę az tylu zawiłości w tej ksiązce. Pogubić to się można w trans-atlantyku:P po drugie książka jest jedną z najciekawszych lektur. Tematyka jest aktualna również w dzisiejszych czasach. Jest to jakby studium meskiej psychiki, tak jak w "cudzoziemce" Kuncewiczówny psychiki damskiej. a ta nie zmieniła się aż tak bardzo przez niecałe sto lat mimo zmiany obyczajow:P problem zdrady oraz syndromów poaborcyjnych jest dziś taki sam jak kiedyś więc książka powinna znajdowac się w kanonie lektur. jednak niektórzy chyba nie dorośli do tego typu problematyki:)
    lily ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: