Umiera się w byle jakim miejscu życia. I dzieje człowieka zawarte między urodzeniem jego a śmiercią wyglądają niekiedy jak nonsens. Któż bowiem jest w możności o każdej chwili przemijającej pamiętać, by mogła ona być na wszelki wypadek jego gestem ostatnim? Śmierć nieraz chwyta człowieka „in flagranti”, zanim zdążył przedsięwziąć jakiekolwiek środki ostrożności. Najbardziej logiczny plan życia, najściślej wyprowadzona formuła jego wartości rozpada się nagle, gdy ujawniona zostanie ostatnia niewiadoma.

Jej świat podzielony był na pietra, na front i od podwórza, na strych i sutereny.

Tej kamienicy – groźnemu symbolowi klęski i obowiązku – służyła sama ona, dozorca, dozorczyni, ich dzieci, kucharka, młodsza i wreszcie mała Elżbieta.

Jej miłość piętnastoletnia była sprawą ogromną i w życiu jedynie realną. Wszystko poza tym – szkoła, rówieśnice, dom, ciotka, Zenon, wojna trwająca nieustannie od samego dzieciństwa, rodzice mieszkający gdzieś daleko na świecie – i osobno – to wszystko stanowiło płaską, mglistą, daleką dekorację dla jej samotnego dramatu.

Jednak jej wewnętrzny stosunek do państwa był bliski, był najistotniejszy, najgłębiej intymny. W skupieniu i uwadze, wspomagana wiedzą nabytą i wrodzonym talentem, wytwarzała to, co oni z całym zaufaniem spożywali. Za jej sprawą doznawali nie tylko subtelnych upojeń smaku, ale przenikali się głęboko ideą jej lotnego, zachwyconego natchnienia i przetwarzali je w swoją treść biologiczną. Cóż innego, jak nie to właśnie, mogło było stworzyć między nią a nimi most porozumienia, zbliżenia, poufności? Intuicja, z jaką umiała im dogodzić, mogła wywoływać prostą wdzięczność za to, że odgadnięte zostały ich życzenia, że sprostano ich oczekiwaniom. Nic podobnego. Po prostu nie widzieli jej wcale ani ona ich. Oba te przeciwstawne i wzajemnie uzależnione światy rozłamane były na progu dzielącym kuchnię od pokojów i strzeżonym przez niezłomne postacie kamerdynera, gospodyni i lokaja Antoniego.

Dawniej oburzała Zenona w życiu Boleborzy jego niemoralność, teraz zdumiewał go jego nonsens. Historyczna konieczność przetrwania – ta cnota ludów, które zaznały niewoli – skostniała teraz w nawyk i działała nadal jako podświadomy metafizyczny imperatyw godności istnienia. Wszystko zmierzało do tego, aby zachować kształt życia, z którego wyciekła już wszelka treść.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Justyna Bogutówna - charakterystyka
2  Granica - interpretacja tytułu
3  Schematy i motywy występujące w powieści



Komentarze
artykuł / utwór: Granica - cytaty


  • "Zenon pragnął rzeczy bardzo prostej: żyć uczciwie. Jego program naprawdę był minimalny." W którym rozdziale znajdę ten cytat, bardzo proszę o pomoc z góry dzięki.
    Łukasz (xxxxlukixxxx {at} interia.pl)

  • "Chciałam tej jakiejś niezależności, i ja także, jak pan.Wobec tych wszystkich "starszych", którzy są winni, że świat jest zły, ponieważ się na to godzą i ciążą tą swoją zgodą nad naszym dzieciństwem.Chcemy odłamać się od nich najgłębiej, jak można.A później się okazuje, że to samo jest w nas.Bo nie jesteśmy tak bardzo inni, nie możemy ich się całkowicie wyprzeć." To powiedziała Elżbieta, na spotkaniu z Zenonem, po jego powrocie z Francji.
    Joasia ()

  • Nie wiem jak dawno kolega który dodał pierwszy komentarz zadawał pytanie ale chyba chodziło Ci o cytat który dokładnie brzmi "Może to nie jewt pozór. Może wszystko jest takie, jak wygląda. I to, czym jesteśmy dla ludzi, jest ważniejsze niż to, czym jesteśmy we własnych oczach." cytat znajduje się w 14 roździale. Sa to myśli Zenona w momenie wyznania Elżbiecie zdrady i w oczekiwaniu na odpowiedź. Pozdrawiam!
    in_the_air ()

  • "(...) Jest sie takim, jak mysla ludzie, nie jak myslimy o sobie my, jest sie takim jak miejsce, w ktorym sie jest." Slowa te wypowiedzial Zenon do swojej matki pod koniec 27 rozdzialu. jesli masz ksiazke z wyd. Czytelnik to bedzie 226 strona. :) mam nadzieje ze pomoglam :) pozdrawiam
    justys ()

  • Witam. Mam ogromną prośbę. Chciałbym się dowiedzieć kto wypowiedział te słowa: „Jest się takim jak myślą ludzie, nie takim, jak myślimy o sobie my". Proszę również o potwierdzenie zgodności tego cytatu z treścią książki oraz o podanie strony, na której owy cytat się znajduje. Szukałem go dosyć długo w swojej książce i niestety nie znalazłem. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.
    Robert (echobike {at} gmail.com)

  • "Jednakże GRANICA ostateczna tych przeciwstawień- granica odporności moralnej- odsuwała się niepostrzeżenie coraz dalej"; "Wyznaczyła GRANICĘ nieprzekraczalną poznaniu, nie pamiętając, że wszystkie jego władze wyrosły z tych samych jakości, które stanowią przedmiot poznania" Mam jeszcze trzeci ze słowem GRANICA, ale jest zawarty w dialogu Mam nadzieję że się przydadzą komuś kiedyś Pozdrawiam :)
    Ulesa (jenny160 {at} wp.pl)

  • 'Coś na kształt panoramy społecznej, tanią symbolikę,kroplę mętnej metafizyki, strzęp analizy socjalnej (...) a po prawdzie wszystko zwyczajne i nudne'
    madziulaczek (madziulaczek {at} interia.pl)

  • . „Na jego twarzy, jak na szpitalnej karcie choroby stały wypisane jego dzieje. Odczytywanie ich było dla Zenona upokorzeniem nie dającym się w żaden sposób oszukać ani ugłaskać. Tkwiła w tym wstydliwa myśl, że to jest jego „rodzic”, że mu zawdzięcza istnienie. Myśl groteskowa, że jego życie, jedyne i nieodwracalne, ma swoje źródło w erotyzmie tego człowieka. (...) Rzeczą bolesną było wiedzieć, że ten człowiek jest ojcem i że wszystko co jest z niego, trzeba w sobie za wszelką cenę wytępić.” tu mam bardzo przydatny cytat :)
    dla wałka ()

  • W pierwszym cytacie po 'NIe' powinien być przecinek.
    Filip (emissariusz {at} tlen.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: