Wśród argumentów przytaczanych na obronę bohatera znajdują się następujące:
  • Chęć wybicia się z nędzy i zdobycia wyższej pozycji niż ta, którą posiadał ojciec bohatera.
  • Posiadał piękne ideały i nie jego winą było to, że niesprzyjające okoliczności zewnętrznie nie pozwoliły mu na wcielenie ich w życie.
Natomiast argumenty oskarżające Zenona to:
  • Wykorzystał Justynę, po czym cynicznie dał jej pieniądze na przerwanie ciąży (nie zmuszał jej do usunięcia ciąży, ale przeznaczenie pieniędzy było oczywiste). Doprowadził ja do załamania psychicznego. Najpierw rozpalił w niej miłość, dał nadzieję na poważny związek, po czym wykorzystał i porzucił, gdyż związek z nią nie mógł przynieść mu żadnych korzyści.
  • Ożenił się z Elą, mimo że jej nie kochał. Wiedział jednak, iż związek ten może przyspieszyć jego karierę.
  • Cały czas próbował się zmienić i być inny niż jego ojciec, ale im usilniej chciał to zrobić, tym bardziej stawał się do niego podobny.
  • Nie potrafił bronić swych ideałów, a pierwszy raz sprzeniewierzył się im już jako korespondent Niwy, kiedy to zatajał niewygodne fakty.
  • Jego samobójstwo było wynikiem skandalu, jaki wywołała ciąża Justyny oraz skutkiem utraty reputacji.


  Dowiedz się więcej
1  Granica - streszczenie szczegółowe
2  Wątki w „Granicy”
3  Granica Zofii Nałkowskiej próbą dociekania prawdy o człowieku (jako wyraz niejednoznacznej i skomplikowanej prawdy o człowieku) - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Oskarżenie i obrona Ziembiewicza - wybór argumentów


  • Obrona: -mimo iż nie kochał Adeli ,a ona go tak dawał jej to lekko do zrozumienia tak ,ze ona nadal darzyła go ogromną sympatią no i miłością ,kiedy musiał wyjechać i zostawić Adelę ,poprosił swego przyjaciela ,by ten się nią zaopiekował i stale informował ,go o jej stanie zdrowia.
    Marcycha ()

  • Też po przeczytaniu streszczenia i opracowania nie miałem najlepszego zdania o tej postaci. Ale książkę w końcu przeczytałem i wyniosłem z niej zupełnie inny obraz Ziembiewicza. Po pierwsze, pomagał Justynie jak mógł, załatwiał jej kolejne prace, wysyłał do niej lekarza, pielęgniarki, odwiedzał ją (w zupełnie dobrych intencjach), martwił się jej losem. Po drugie, żadnego związku jej nigdy nie obiecywał, po trzecie, ta sytuacja z pieniędzmi była bardzo niejednoznaczna i moim zdaniem z tekstu wynika raczej, że dał jej te pieniądze po prostu, żeby oddać dług i jej pomóc. Po czwarte, małżeństwo z Elżbietą nie było żadną drogą do kariery, (nic nie zmieniło w pozycji Ziembiewicza), jakieś uczucie tę parę zresztą łączyło. Książki specjalnie nie polecam (choć nie jest najgorsza) ale radzę przeczytać, przed ocenianiem bohatera.
    Anonim ()

  • Nie zgadzam się z zarzutami o jego złych intencjach w stosunku do Elżbiety. Może i widział jakąś polityczną korzyść w małżeństwie z Elą, ale napewno nie można powiedzieć że jej nie kochał. Kochał ją i to bardzo mocno, co oczywiście nie przeszkodziło mu ją zdradzać, ale nie zmienia to faktu, iż darzył ją wielką, idealistyczną, bardziej nawet duchową niż biologiczną miłością.
    Agata (free.wind {at} wp.pl)

  • Ja sądzę iż Zenon jest specyficznym typem bohatera . Nie można uznać go za typowego ,,drania,, . Chciał tak mocno zmienić swoje zycie by nie było podobne do jego ojca iż stał się taki sam . Argumentem broniącym bohatera jest fakt iż nie miał on złych zamiarów próbował zmienić swoje życie ale miał wedlug mnie za słaby charakter , chęć wyrwania się z biedy przysłoniła mu oczy i brną on do zrealizowania tej idei za wszelką cenę
    Justyna (tinula0 {at} vp.pl)

  • to on nie kochał Elzbiety?... kochał, na pewno kochał... Boże, czy ja jestem taka slepa i nie zauwazyłam tego? chyba mam zbyt idealistyczne spojrzenie na świat. Co do Zenona... Cóż, nie można nikog potępiac w tym wszystkim, dfał się ponieść emocji, popedowi i tyle, instynkt, ale... Podobno instynkty trzeba zwalczac, ale gdy bedziemy je zwalczać, co z instynktem macierzńskim i rozrodczym, zabić?...
    sandra ()

  • Jak możecie takie książki czytać? bo widzę po komentarzach, że czytacie. depresji można się nabawić. tutaj nawet psu się życia odechciewa (niejaki Fitek, prawda? ) Nie dość, że ponura jesień, to jeszcze takie depresyjne ksiązki nam każą czytać...
    Iza (dama_pik {at} vp.pl)

  • Ja pokuszę się o oskarżenie. Nie będzie to co prawda zarzut zmarnowania życia kilku osobom, bo to jest jedynie skutek jego charakteru. Ja zarzucam Zenonowi całowity brak charakteru, wyraźnej osobowości, taką swoistą bezpłciowość duchową. Jego błędem było to, iż był całkiem "przezroczysty", tutaj też upatruję się przyczyny całej tej małomiasteczkowej farsy.
    kda07 ()

  • No tak zawsze latwo jest oskarzac kogos... przyznaje ze zenon nie byl aniolkiem ale czy ktos z was zastanawial sie nad tym jakie uwarunkowania psychiczne mial ten czlowiek? i nad tym ze zostal wychowany w atmosferze klamstwa i snobizmu? ... Musze go obronic na polskim heh... tak wogole to mial on dwie twarze i tyle...
    pijaczek ()

  • Mowi o romansie Elzbiece tylko dlatego ze nie chce by ona dowiedziala sie o tym z ust innej osoby...przy czym udaje niewinnego pchnietego zadza mezczyzne... Mowi jej rowniez to po to gdyz chce przelac swoja wine na Elzbiete...teraz ona ma sie martwic zeby zalatwic jej prace...itp
    Ula (ula_708 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: