Matura z klp.pl. Zdaj na wymarzone studia z naszym serwisem

Bronię, czy oskarżam Zenona Ziembiewicza

Zenon Ziembiewicz, główny bohater „Granicy” Zofii Nałkowskiej, jest postacią skomplikowaną i trudną do jednoznacznej oceny pod względem swoich poglądów, działań i skutków podejmowanych decyzji. Analizując jego motywacje można dopatrzyć się wielu argumentów na jego obroną oraz takich, które obciążają go pod względem moralnym, zawodowym i światopoglądowych.

... czytaj dalej


- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,22 zł. Zamów teraz!

Zenon bez wątpienia nie był człowiekiem złym. Na jego korzyść przemawia wiele czynników. Jako młody człowiek pragnął „żyć uczciwie”, nie popełniając błędów swoich rodziców, zgodnie z własnymi poglądami i zasadami. Do drobnych ustępstw zmusiła go trudna sytuacja finansowa i brak pomocy ze strony rodziców, co uniemożliwiało mu ukończenie studiów w Paryżu. Zdobycie dyplomu było dla niego wartością priorytetową i dlatego też przyjął ofertę Czechlińskiego. Pisząc artykuły do „Niwy” czuł, że postępuje wbrew własnym przekonaniom, lecz miał nadzieję, iż jest to sytuacja przejściowa i po spłacie zaliczki będzie mógł zrezygnować z pracy, która nie zaspokajała w pełni jego ambicji. Późniejszą pracę w redakcji gazety usprawiedliwiał chęcią jak najszybszego założenia rodziny z ukochaną kobietą. W sytuacji z Justyną Bogutówną niczego nie obiecywał kochance, choć miał świadomość, że dziewczyna jest w nim zakochana. To Justyna szukała jego towarzystwa i łudziła się, że mężczyzna odwzajemnia jej uczucia. Ich spotkanie po powrocie Ziembiewicza z Paryża było zupełnie przypadkowe. Zenon, widując się z Bogutówną, chciał spłacić dług rodziców, którzy byli winni pieniądze jej matce za pracę w Boleborzy.

Odnowienie romansu wymknęło się całkowicie spod jego kontroli i nie wynikało z uczuć, lecz z chwili słabości. Później chciał zakończyć niekorzystny dla siebie związek, lecz zawsze litował się nad samotną i zagubioną kochanką. Nigdy też nie powiedział jej wprost, aby usunęła ciążę, a jego późniejsze zachowanie wskazywało, że gdyby Justyna zdecydowała się urodzić dziecko, to wspierałby ją finansowo. Zapewnił jej utrzymanie, opłacając wynajmowany pokój, spełniał jej wymagania, pomagając w znalezieniu upragnionej pracy. Kiedy stan zdrowia Bogutówny pogorszył się, starał się, żeby znalazła się pod opieką lekarza i nalegał, by zgodziła się na leczenie w szpitalu. Miał świadomość, że własne szczęście z żoną zbudował na tragedii kochanki i poczuwał się do odpowiedzialności za jej nieszczęście i stan psychiczny. Nie ukrywał także prawdy o romansie przed Elżbietą, był z nią szczery i starał się ją uszczęśliwić. Okazał się dobrym synem, zabierając po śmierci ojca do swego domu matkę i zapewniając jej szacunek, spokój i dostatek. Jako prezydent miasta wykazał się spora inicjatywą i dobrymi intencjami, dążąc do poprawy bytu robotników i miejskiej biedoty. Rozpoczął budowę osiedla dla robotników, założył park rekreacyjny, zbudował korty tenisowe i boiska, pijalnię mleka dla dzieci. Niekorzystny obrót spraw był niezależny od niego. Nie miał również wpływu na wydanie rozkazu strzelania do manifestujących robotników, ponieważ decyzja zapadła niezależnie od niego, a później starano się obciążyć go odpowiedzialnością za tragiczne wydarzenia.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Baza studiów
Kim chcesz zostać?

autor:

Dorota Blednicka -



Drukuj  Wersja do druku     Wyślij  Wyślij znajomemu   Wyślij Popraw/rozbuduj artykuł




Komentarze
artykuł / utwór: Bronię, czy oskarżam Zenona Ziembiewicza





Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Granica - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line


Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt